Podstawowym zabezpieczeniem kredytu mieszkaniowego jest oczywiście hipoteka. Zwykle na nieruchomości, na zakup której kredyt jest zaciągany.
Wielu potencjalnych kredytobiorców błędnie sądzi, że jest to jedyne zabezpieczenie. Otóż nie. Zabezpieczeń tych jest znacznie więcej, jako że banki tworzą niezliczone hipotetyczne scenariusze tego, co może się wydarzyć. I – stosownie do tych scenariuszy – żądają dodatkowych zabezpieczeń.
Takimi zabezpieczeniami są różnego rodzaju ubezpieczenia. Nie jedno ubezpieczenie, ale wiele rodzajów ubezpieczeń, chroniące bank przed różnego rodzaju niekorzystnymi wydarzeniami. Nie każde z nich jest obowiązkowe. I nie przy każdym kredycie się pojawia.
Ale zawsze bądź przygotowany na konieczność zawarcia co najmniej dwóch, czasem trzech umów ubezpieczeniowych.
Oto, jakie ubezpieczenia czyhają na Ciebie:
- Ubezpieczenie na życie – to na wypadek, gdybyś w trakcie trwania umowy kredytowej… odszedł… Cóż, umowy kredytowe zawierane są na 30 i więcej lat (czasem nawet na 50 lat), takie zabezpieczenie jest więc całkowicie usprawiedliwione i trudno oczekiwać, aby banki zrezygnowały z niego.
- Ubezpieczenie od niezdolności do pracy i utraty pracy – jeśli nie będziesz pracować, z czego spłacisz kredyt? To ubezpieczenie zabezpiecza bank przed takim rozwojem wydarzeń.
- Ubezpieczenie od ryzyka, jakie ponosi bank, do czasu ustanowienia prawomocnej hipoteki w księdze wieczystej nieruchomości. Ponieważ sądy działają z dużym opóźnieniem, na wpis hipoteczny czeka się i po kilka miesięcy, na co ani kredytobiorca, ani bank nie ma praktycznie wpływu. Ubezpieczenie takie zabezpiecza bank przed możliwością niewywiązania się kredytobiorcy ze swoich zobowiązań właśnie w tym czasie, jaki musi upłynąć, zanim hipoteka zostanie ustanowiona. Jest to oczywiście zabezpieczenie przejściowe, i całe szczęście, bo jego koszt jest znaczny.
- Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego – stosowane, gdy nie wnosisz własnego wkładu pieniężnego i całość inwestycji finansuje bank.
- Ubezpieczenie nieruchomości (wraz z cesją na bank, oczywiście) od ognia, powodzi i innych zdarzeń losowych. To na wypadek, gdyby Twojej nieruchomości coś się przytrafiło, i musiałbyś spłacać kredyt za coś, czego już nie ma, co mogłoby być frustrujące.
Banki dbają o Ciebie. Dlatego wolą Cię ubezpieczyć (za Twoje pieniądze, naturalnie). Oszczędzają Ci w ten sposób frustracji.
Przeczytaj także: