Kategoria : Kredyty
Każda rata kredytu, którą grzecznie wpłacasz co miesiąc do banku, składa się z dwóch części:
Rata kredytu = Część kapitałowa + Część odsetkowa.
Część kapitałowa raty – jest to spłata części otrzymanej kwoty kredytu (czyli zwrot części pożyczonych pieniędzy).
Część odsetkowa raty – są to odsetki przypadające do zapłaty w danym miesiącu (czyli koszty, jakie ponosimy za to, że dostaliśmy te pieniądze).
Zaciągając kredyt, masz do wyboru dwa sposoby spłat kredytu:
Jeśli wybrałeś raty malejące, każda Twoja kolejna wpłata do banku będzie niższa. Jeśli wybierzesz raty równe, każda spłata pozostanie w takiej samej wysokości. Taka sama będzie wysokość raty dzisiaj, jak za 30 lat.
Naturalnie, raty pozostaną równe przy nierealnym i czysto teoretycznym założeniu, że stopy procentowe pozostaną przez cały okres kredytowania na jednym i takim samym poziomie. Ponieważ jednak zmiana stóp powoduje różnicę wysokości zarówno rat równych, jak i rat malejących, dla jasności wywodu, pomijamy ten aspekt.
Raty malejące – wysokość tych rat bank określa następująco: kwota kredytu dzielona jest prze ilość rat, a uzyskana kwota stanowić będzie niezmienną przez cały okres kredytowania część kapitałową raty. Zmienna jest za to część odsetkowa raty. Będzie ona wyższa na początku, a potem, w miarę, jak kapitał będzie spłacany, będzie ona malała. Tym samym, przy niezmiennej wysokości raty kapitałowej i malejącej z miesiąca na miesiąc kwocie odsetek do zapłaty, malała będzie wysokość całej raty.
Raty równe (stałe): ich wysokość ustalana jest za pomocą skomplikowanego matematycznego wzoru, który ma za zadanie wyliczyć jednakową wysokość każdej raty przez cały okres kredytowania. W tym wariancie spłat na początku spłacane są głównie odsetki i bardzo niewielka część kapitału. Kapitał spłacany jest przede wszystkim w końcowej fazie kredytowania.
Zasada jest prosta: wybierając system spłat malejących, na początku płacisz do banku wyższe kwoty, niż w wariancie spłat równych . Tym samym szybciej zmniejszasz saldo zadłużenia. W związku z tym, mając częściowo spłacony kredyt, po pewnym czasie Twoje raty stają się niższe. Płacisz mniej, bo część kredytu spłaciłeś, więc od tego niższego salda płacisz niższe odsetki.
W wariancie rat równych na początku spłacasz do banku niższe kwoty. Skoro więcej zostaje Ci w kieszeni, a kredyt spłacany jest wolniej, oczywiste jest, że w późniejszym okresie czasu płacić będziesz wyższe kwoty, bo nie dość, że i tak musisz spłacić cały dług, który kredytobiorca płacący w ratach malejących spłacił już wcześniej, to naturalnie od dłużej się utrzymującego wyższego salda zadłużenia płacisz także więcej odsetek.
A więc w wariancie rat równych dłużej trzymasz pieniądze banku w swojej kieszeni, ale ponosisz tego koszty.
W wariancie rat malejących szybciej oddajesz bankowi pożyczony kapitał, od niższego salda płacisz więc mniejsze odsetki.
Jeśli policzysz, po zakończeniu kredytu, jaką kwotę odsetek zapłaciłeś bankowi jako odsetki w wariancie rat równych – okaże się, że zapłaciłeś dużo więcej, niż gdybyś spłacał raty malejące.
Ale czy to automatycznie oznacza, że taki kredyt jest droższy?
Ważne jest, abyś zrozumiał, że osoba X, zaciągająca kredyt na 30 lat, oprocentowany na 7%, i wybierająca raty malejące i osoba Y, zaciągająca ten sam kredyt, także na 30 lat, oprocentowany także na 7%, ale wybierająca spłaty równe, to osoby, które mają całkiem różne produkty finansowe.
Dlaczego?
Bo konstrukcja tych produktów – tych kredytów – jest różna. Bardzo różni się sposób, w jaki otrzymane środki pozostają do dyspozycji kredytobiorców.
Osoba A musi więcej kredytu spłacić w początkowym okresie, tym samym jest wtedy mocniej obciążona finansowo.
Osoba B na początku jest mniej obciążona. Będzie obciążona wyżej w końcowej fazie kredytowania.
I osoba B zapłaci w sumie znacznie więcej, prawda?
Tak. Zapłaci więcej. PÓŹNIEJ!
A każda złotówka wydana dziś, jest więcej warta, niż złotówka wydana jutro. I dużo mniej warta, niż złotówka wydana za 10, 15 czy 25 lat.
(O ile nie mamy deflacji, tylko inflację.)
Ponieważ inflacja sprawia, że pieniądze tracą na wartości, ceny produktów rosną, płace rosną, a raty kredytowe, które dziś wydają Ci się bardzo wysokie, po kilku latach, choć nominalnie mają taką samą wysokość, stają się odpowiednio mniej uciążliwe.
Świadomość tego prostego faktu sprawia, że zwykłe porównanie sumy zapłaconych przez wszystkie lata trwania kredytu odsetek nie jest do końca rozstrzygającą kwestią.
Istotny jest także drugi czynnik.
Kiedy te odsetki były zapłacone. Wcześniej, kiedy miały większa wartość nabywczą. Czy później, kiedy były już mniej warte.
W związku z tym nie przerażaj się wyższymi odsetkami przy kredycie spłacanym w równych ratach.
Bo pomyśl tylko. Pieniądze, które dziś zostają Ci w rękach, bo spłacasz początkowo niższe raty równe, w porównaniu do kogoś, kto spłaca początkowo wyższe raty malejące, możesz zainwestować. Jeśli zainwestujesz je na wyższy procent, niż wynosi koszt kredytu – per saldo – zarabiasz!
Jeśli zainwestujesz te pieniądze w coś niematerialnego: w przeżycia, nowe doświadczenia, podróże, których nie będziesz móc zrealizować później, po latach, także zyskujesz. Wspomnienia. Być może nieosiągalne nigdy później.
To wszystko powinieneś wziąć pod uwagę, gdy decydujesz, jakie raty kredytowe wybrać.
Pamiętaj też, że gdy wybierasz raty równe bank uważa, że masz wyższą zdolność kredytową. Jako że w tym wariancie, maksymalna wysokość pojedynczej raty jest zawsze niższa, niż w wariancie malejącym, gdzie początkowe raty są zdecydowanie wyższe.
Dzięki temu masz szansę na uzyskanie wyższego kredytu.